Maska antysmogowa dla biegacza – co musisz wiedzieć?
Zima nie jest łaskawa dla biegaczy! Problemem jest nie tylko mróz i śnieg, ale także smog, którego wysokie stężenie jest szczególnie niebezpieczne dla osób aktywnych. Ratunkiem jest oczywiście maska antysmogowa, w którą bezwzględnie powinien zaopatrzyć się każdy biegacz. Tylko… jak wybrać tę najodpowiedniejszą?
Dla sportowców – hit czy kit?
Im więcej mówi się o zagrożeniu jakim jest częste wdychanie smogu, tym więcej masek można znaleźć na rynku. Z grubsza możemy podzielić je na dwa typy:
- maski casualowe – dedykowane tym, którzy używają ich idąc do pracy lub na zakupy. Zwykle są nieco lżejsze i bardziej kolorowe, a zapina je się na zaczep z tyłu głowy.
- maski sportowe – przeznaczone dla osób aktywnych, przede wszystkim dla biegaczy. Zapina się je na rzep z tyłu głowy, mają też specjalne zaciski na nosie.
Czy taki podział jest potrzebny? Czy sprzedawcy słusznie kuszą osoby aktywne wizją lepszej (a wiec droższej) ochrony? A może to tylko chwyt marketingowy? Okazuje się, że nie. Maska antysmogowa dla biegaczy rzeczywiście różni się od tej przeznaczonej na co dzień. Przede wszystkim ma nieco inny kształt, głębszą część przeznaczoną na twarz (tak zwaną „muszlę”), jest też nieco sztywniejsza i lepiej przylega do twarzy, co ma niebagatelne znaczenie podczas ćwiczeń. Właśnie dlatego nie warto oszczędzać!
Serce z węgla… lub nie
Jak w ogóle działają maski? Ich sekretem jest odpowiedni filtr, który rozróżnia się ze względu na to, jak skutecznie powstrzymuje zanieczyszczenia o średnicy do 0,1 mikrometra. Właśnie dlatego na rynku dostępne są filtry:
- HEPA – powstrzymujące około 97% zanieczyszczeń, a do tego a także chorobotwórcze drobnoustroje i szkodliwe cząsteczki PM 10 i PM 2,5, których najwięcej jest właśnie w smogu;
- węglowe – które zatrzymują nawet ponad 99% szkodliwych pyłów, a do tego również chronią przed PM 10 i 2,5, bakteriami i drobnoustrojami.
Różnicę między nimi nietrudno zauważyć – filtr HEPA powstrzymuje nieznacznie mniej zanieczyszczeń. Dlaczego? Wszystko sprowadza się do przepustowości powietrza. Filtr węglowy co prawda chroni nas nieco lepiej, ale za to gorzej się w nim oddycha. Na szczęście biegacze mają alternatywę! Istnieją bowiem maski, które łączą w sobie zalety obu typów, pozwalając na maksymalną ochronę, minimalizując jednocześnie problemy z dostępem do tlenu. Idealna maska antysmogowa powinna mieć też specjalną osłonę antybakteryjną, która powstrzyma rozwijanie się drobnoustrojów, o które w ciepłym, wilgotnym środowisku nietrudno.

Drobiazgowe pomiary
Jakie są dwie najważniejsze cechy dobrej osłony przed smogiem? Odpowiedź jest prosta: szczelność i wygoda użytkowania. Właśnie dlatego nie powinno się kupować masek na oko! O wiele lepiej udać się do specjalnego punktu lup apteki, gdzie przeszkolony sprzedawca pomoże nam wybrać odpowiedni rozmiar, dostosowany do kształtu naszej twarzy. Lubisz wszystko robić samodzielnie? Skorzystaj ze wskazówek, umieszczonych na stronie internetowej producenta. Większość firm tworzących maski ma już specjalne infografiki a nawet tutoriale wideo, pokazujące, jak zmierzyć swoją głowę i twarz i na tej podstawie określić rozmiar. Pamiętaj jednak, że z maską antysmogową jest jak z dobrą kurtką – nie przekonasz się, dopóki jej nie zmierzysz! Dlatego właśnie pierwszy egzemplarz lepiej kupić stacjonarnie.





